sobota, 22 listopada 2014

niedziela, 9 listopada 2014

Po pierwsze nie szkodzić


Ze starymi, mocno zniszczonymi książkami ich posiadacze mają często duży kłopot. Nie będę wspominał o zwykle znikomej świadomości, ile kosztuje ratowanie takich mocno zmęczonych egzemplarzy. Po pierwsze nie szkodzić, zasada ta obowiązuje zarówno właściciela takiej książki, któremu przyszło do głowy własnoręczne ratowanie taśmą klejącą, jak również introligatora, który z powodów ekonomicznych  ( zakładam, że to jedyny powód ) zmienia styl oprawy na... byle jaki.
Niestety często najważniejszym czynnikiem jest cena za poddanie konserwacji i rekonstrukcji starej oprawy. Wtedy rozwiązaniem zastępczym staje się pudło ochronne. Dobre i to...







wtorek, 4 listopada 2014

Maskotka na bruku.


Szukam w głowie odpowiedniego słowa i w tej chwili chyba nic mądrzejszego nie napiszę, że stare maszyny introligatorskie są... klimatyczne. I to nie tak, że ja z racji wykonywanego zawodu mam do nich specjalne podejście. W nowej pracowni, z powodu braku miejsca, największa i najcięższa z moich maszyn wylądowała na bruku. Dosłownie. Ani razu, a jest ze mną już kilka lat, nie użyłem jej do tego, do czego została stworzona. Dlaczego??? Ponieważ od początku chciałem, aby tylko była... Napracowała się już dość, ślady świadczące o tym są aż nadto widoczne z każdej jej strony. Teraz to już nie tylko jest, teraz również wzbudza żywe zainteresowanie - z racji zajmowanego miejsca - zarówno odwiedzających klientów, jak i zwykłych przechodniów. Dzieci pytają rodziców, dorośli komentują, niektórzy się zatrzymują i patrzą przez chwilę, a jeszcze inni głośno zastanawiają się - cóż to za ustrojstwo???
Panowie budowlańcy z sąsiedniej budowy przez kilka dni rozmyślali, do czego To służy. Inni panowie, ci od złomu, opierali ręce na okalającym murze i z maślanym wzrokiem głośno utyskiwali - ależ musi ważyć... 
Kiedyś wewnątrz, teraz na zewnątrz. Ciągle jest, moja ponad 300 kg maskotka - gilotyna Karl Krause.












sobota, 4 października 2014

PYL MOTÝLÍCH KŘÍDEL / Ivan Martinko / Galeria


Z przygodami ale koniec. Biały egzemplarz ostatecznie stał się zielony. Od początku nie było chemii, coś czułem, że idzie nie tak. Kilka dni temu zdecydowałem o zmianie koncepcji i pozostaje mi mieć nadzieję, że moją decyzję zaakceptuje Ivan.
W poniedziałek książki wyruszają w drogę do Stuttgartu...

Mily Ivane!!!
Dekuji za objednavku!!!










środa, 24 września 2014

Wielka Księga Łask


Nie przypominam sobie kiedy ostatnio zamieściłem wpis dotyczący ksiąg i było to raczej dawno. Zrobiłem trochę zdjęć, więc dzisiaj  szybki wpis czym zajmowałem się kilkadziesiąt godzin temu...
Jeden egzemplarz skórzany, drugi płócienny - format 37x25cm







niedziela, 21 września 2014

PYL MOTÝLÍCH KŘÍDEL / Ivan Martinko / Szyldziki

Dzisiejszego dnia, choć przecież niedziela, nie spędzam na sofie lecz... 10 metrów obok. W pracowni. Dla mnie to bardzo duża zaleta, że pracę mam w domu. Przygotowałem szyldziki...

cdn



PYL MOTÝLÍCH KŘÍDEL / Ivan Martinko / Pokrycie skórą



Mam już z górki. Kapitałka na właściwym miejscu, wszystkie warstwy okładzin pokryte skórą. Zostały do naniesienia elementy dekoracyjne na oprawach, tłoczenia i na koniec opakowania ochronne.

cdn