niedziela, 17 maja 2009

Oporkowanie...ważna rzecz.


Trochę czasu już minęło od kiedy używam nowej prasy do oporkowania...czekałem za nią dość długo, aż 3 miesiące zajęło wykonanie jej rzemieślnikowi z Anglii - można by rzec, że to typowy przykład angielskiej flegmy...ale co tam...ważne że w końcu jest...
Praca stała się dużo bardziej przyjemna, świetnie spełnia swoje zadanie a i dekorowanie brzegów jest teraz jakby...prostsze...
Zatem...warto było czekać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz