poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Prezent od " Takedi "... czyli introligatora portret własny.





Chciałem już to zrobić dawno, jakoś nie mogłem jednak znaleźć właściwej ku temu okazji... Dzisiaj już nic mnie nie powstrzyma więc z wielką ochotą i równie wielką przyjemnością wystukuję te słowa na klawiaturze... a chodzi o mojego imiennika - Jacka Kordusa, według mnie już świetnego fotografa a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że będzie jeszcze lepszy... widać i słychać że to co robi to nie tylko odrabiana pańszczyzna, ma plan i obrany kierunek, życzę mu zatem aby jak najszybciej znalazł się już w miejscu do którego zmierza...
Współpracuję z nim od nie dawna, i tak naprawdę nie wiem na jak długo los zetknął nasze profesje, ale już teraz bardzo mu dziękuję że przekonał mnie na krótką sesję zdjęciową z mojej pracowni... Przyznam że byłem nastawiony bardzo sceptycznie, znacznie bardziej wolę gdy są fotografowane moje...książki niż moja skromna osoba...
Naprawdę bardzo polecam ten adres - http://takedi.com - szczególnie młodym parom, które poszukują dobrego fotografa na jedną z ważniejszych chwil w życiu...

1 komentarz:

  1. ech no... normalnie się zarumieniłem :) pozdrawiam gorąco i do zobaczenia

    OdpowiedzUsuń