piątek, 4 września 2009

KALIDASA - część druga...




Kolejny raz ścigam się z czasem, ciężko w ten sposób pracować ale wiem że muszę się do tego przyzwyczaić...Choć to dopiero początek września to nowych zleceń uzbierało się już całkiem sporo, a ja wciąż mam jeszcze dużo pracy związanych z "Kalidasą". Muszę to wszystko jakoś pogodzić, nie ma rady... najważniejsze że bloki mam już zaciągnięte skórą, wewnętrzną część okładzin wykończoną a i przy etui prace mocno posunięte... w sumie to wiele tych pozytywów, przede mną mozolna praca z naniesieniem głównych elementów dekoracyjnych na oprawach i tłoczenia, oby wszystko poszło gładko i bez problemów... oby...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz