wtorek, 8 września 2009

KALIDASA - część trzecia... i ostatnia...









Łatwo można się zorientować że inspiracją dla powstania tych opraw były tegoroczne wakacje, szczególnie wizyta u Jana i Julii w Diest, gdzie miałem niesamowitą okazję zobaczyć "na żywo" bardzo nowoczesne oprawy... Styl tego belgijskiego małżeństwa introligatorów tak bardzo przypadł mi do gustu że postanowiłem wykonać "coś" choćby trochę zbliżonego do ich stylu...

Czy mi się udało??? Nie chcę tego oceniać, przyznam jednak że oprawa wykonywana w nowej technice z każdym dniem odkrywała nowe doświadczenia... dodam że pozytywne...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz