niedziela, 22 listopada 2009

Papiery marmurkowe

Ubiegły weekend spędziłem w Kadaniu, w zachodniej części Czech. Wyjazd do samego końca stał pod wielkim znakiem zapytania, ostatecznie do niego doszło i pomimo nie sprzyjających okoliczności z uczestnictwa w tym kursie jestem bardzo zadowolony. Już sama organizatorka szkolenia - Jana Pribikova jest tak barwną postacią że kiedyś z pewnością poświęcę jej specjalnego posta...
W grupie 10 osób które przybyły do Kadania było dwóch Niemców, moja skromna osoba oraz 7 Czechów. Wykonywaliśmy papiery marmurkowe olejowymi farbami na gelascu - specyfiki używane do tego celu są dziełem szwajcarskiego introligatora z Ascony - Rolanda Meutera.


Po krótkim instruktarzu ze strony Jany podzieliliśmy się na dwie pięciosobowe grupy ( były dwie kuwety ) i ochoczo przystąpiliśmy do prób. Efekty były różne, zdecydowanie najlepsze marmurki wychodziły spod ręki Dusana, moim zdaniem moje papiery plasowały się na przeciwległym biegunie... nie zrażając się tym próbowałem do skutku, wiem już że na dobry efekt końcowy wpływ ma wiele różnych czynników...


Nie byłbym sobą gdybym zajął się przez te dwa dni wyłącznie papierami, z wielką przyjemnością obejrzałem zebrane w dużej witrynie prace Jany, od miniatur po "Sobotovki" a kończąc na całopapierowych...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz