niedziela, 10 stycznia 2010

"Lauldud sõna" i cała reszta...

Trwają prace przy oprawie książki na wystawę w Tallinnie, czas biegnie bardzo szybko a od 1.02 do 1.03.2010 organizatorzy czekają na gotowe realizacje. Podczas przerwy świątecznej miałem na tyle dużo czasu aby przygotować kilka projektów tego co chcę zrobić.
"Lauldud sõna" jest w tej chwili w najbardziej zaawansowanym stadium, ukończyłem wszystkie prace przy bloku książki ( szycie, barwienie brzegów i montaż skórzanej kapitałki ) i skupiam się na okładzinach, ze względu na projekt wybór padł na oprawę uproszczoną - simpliefied lub zjednodusena jak kto woli...

To że zrobiło się ciasno z czasem wynika również z tego że do końca marca muszę przygotować minimum 3 oprawy na Triennale w Czechach, a to wydarzenie w skali ważności numer 1...
Od strony technicznej postanowiłem zaprezentować trzy różne typy opraw, powstanie zatem jeden bradel, dwie oprawy francuskie i trzy struktury Sobotove...a na końcu wybiorę moją reprezentację.
Prace "idą" w niezłym tempie ale przecież pośpiech nie jest tu najbardziej pożądany...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz