sobota, 9 października 2010

Chwilomyśli, dalszy etap.


Po zakończeniu prac przy bloku książki mogłem zająć się przygotowaniem skóry i montażem poszczególnych warstw oprawy. Potrójna struktura wymaga dokładnej obróbki tektur zwłaszcza przy grzbiecie, powstanie solidnej grubości okładzina która musi przecież swobodnie się otwierać.
Przy zaciąganiu skóry na przygotowany już blok bacznie należy uważać aby nie wybrudzić brzegu książki, całą poprzednią pracę diabli by wzięli...
Skóra kozia której użyłem nie sprawiała mi żadnych problemów a praca z niskiej jakości materiałami zawsze powoduje mały stres i niemiłe niespodzianki. Dodam że dobrej jakości skóry introligatorskie bardzo trudno kupić u nas w kraju, tą zakupiłem w Belgii, niestety... Trzymam jeszcze kilka użytków schowanych na specjalne okazje.
Po ukończeniu tego etapu oprawa poszła na ładnych kilka godzin do prasy, jutro czeka mnie ciężki, lub nie, dzień przy ręcznych tłoczeniach mojego wybranego projektu dekoracji.
Cóż, zawsze staram się stawiać poprzeczkę przed sobą za każdym razem trochę wyżej, tym razem gonię Helenę Klinderovą i nawet jeśli końcowy etap mnie nie zadowoli to na pewno się nie poddam. W końcu to trening czyni mistrza...





4 komentarze:

  1. Dziękuję za miłe słowa ale to tylko moja praca. Staram się ją wykonywać najlepiej jak potrafię.
    Pozdrawiam, Jacek

    OdpowiedzUsuń
  2. Doskonałe.
    Patrząc na Twoje prace można tylko wzdychać z zachwytu. Po prostu doskonałe.
    "Chwilę" pracowałam w pewnym Wydawnictwie o szumnej nazwie ale nawet w 1/10 nie osiągnęłam tego co widzę u Ciebie.
    Miło jest móc podziwiać coś tak pięknego, subtelnego i poniekąd znajomego...
    Aż mi trochę tęskno do zapachu skóry, do igły, która nie zawsze trafiała gdzie trzeba, tektury, liniaków, czcionek .....
    Pozdrawiam i gratuluję pięknej pasji i tego, że w tym skomercjalizowanym kraju jest w Tobie dusza artysty, który nie zabija piękna swoich prac słonymi ich cenami.
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  3. Joanno nie wiem co napisać, na pewno bardzo dziękuję. Większość tych opraw które tu powstają wykonuję...dla siebie, bo bardzo to lubię. Wiem że raczej nikt ich nie kupi, ale tak szczerze to nawet żal by mi było się z nimi rozstać.
    Pozdrawiam serdecznie, Jacek
    P.S
    Myślę że znam nazwę tego Wydawnictwa...

    OdpowiedzUsuń