wtorek, 19 października 2010

Płócienne wariacje - dogrywka.


Z dokończeniem tych realizacji nie powinno być kłopotu, i raczej nie przewiduję. Pierwsza płócienna oprawa z trzech rozpoczętych dawno jest już u klienta, wczoraj duży progres zanotowała druga książka, prace ukończone zostaną dosłownie za chwilę...
Po wycieczce do muzeum Gutenberga zostało mi kilka pamiątek, między innymi bilety wstępu które mogłem wyrzucić do kosza zaraz po wyjściu, ale...coś przeczuwałem że gdzieś mogę je wykorzystać. I teraz ani przez chwilę nie wahałem się co będzie moim "dekorem" dla oprawy "Życie książki".
Wyjąłem biały kawałek pergaminu przywieziony od Jirki Fogla z Żamberka, ostro zabrałem się do skrobania-cieniowania tak aby stał się przejrzysty i wykonałem dwa centralne biletowe panele na front i tył oprawy. Od tej pory już zawsze zanim coś wyrzucę to dwa razy się zastanowię...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz