sobota, 4 grudnia 2010

Človek-Knihař, złoty brzeg.

Poszło sprawnie i bez powtórzeń, to chyba najszybszy sposób dekorowania górnego brzegu książki. Śmiało mogę stwierdzić że operacja ta zajmuje o wiele mniej czasu niż proste barwienie farbą akrylową. A z tej to przyczyny że odpada nam polerowanie agatem.
Używam do tego celu silikonowej rolki, sprawdza się jednak tylko na płaskich powierzchniach, oraz specjalnej folii. Tutaj jednak możemy eksperymentować. Ja często używam folii holograficznych, proste metody są najczęściej najlepsze, a powstałe na brzegu hologramy prezentują się zwykle bardzo okazale. Polecam, spróbować przecież nie zaszkodzi, jeśli nie wyjdzie szlifujemy brzeg ponownie. To jest w ogóle klucz do sukcesu, szlifowanie, wspominałem już zresztą o tym podczas wykonywania tych czynności przy " Chwilomyślach".
Dobre przygotowanie powierzchni to 99% pewności na końcowy rezultat. Dodam tylko jeszcze że jako podkładu używam roztworu szelakowego, o dość rzadkiej konsystencji.
Jutro następny krok...





1 komentarz:

  1. Panie Jacku,
    Mozna prosić kilka szczegółów dot. tej techniki? To jest zwykla folia do termotransferu?
    Pozdrawiam,
    Jacek Pietrzyk

    OdpowiedzUsuń