sobota, 31 grudnia 2011

Czekając na Nowy Rok...


Chcąc nie chcąc podczas moich domowych zmagań z książkami towarzyszą mi zawsze. Dzisiaj są szczególnie zadowolone bo obserwując świat z poziomu podłogi widoki są ograniczone. Patrzą i czekają. A dzisiaj to raczej wszyscy czekają na... Nowy Rok!!!

Pomyślności,
Jacek

wtorek, 27 grudnia 2011

"Byłoniebyło"

Książka nie jest zbyt gruba i szycie bloku poszło "biegusiem"... Zdążyłem również przygotować dwie warstwy oprawy i zainstalować je, wewnętrzna jest skórzana natomiast środkowa płócienna. Być może Teo będzie z tego powodu zawiedziona, ale tym razem zdecydowałem że nie wykonam żadnej dekoracji na brzegach książki. Za to mam już pomysł na opakowanie, które dla mnie zawsze jest równie ważne jak "danie główne"...




piątek, 23 grudnia 2011

Wesołych Świąt!!!

Feliz Navidad!!!
Merry Christmas!!!
Feliz Natal!!!
Veselé Vánoce!!!
Buon Natale!!!
Fröhliche Weihnachten!!!
Счастливого Рождества!!!
God Jul!!!
Crăciun Fericit!!!

Dla wszystkich...
Jacek

środa, 7 grudnia 2011

GINĄCE RZEMIOSŁO. ŚLADAMI POZNAŃSKICH INTROLIGATORÓW


To tytuł wydawnictwa które ukazało się całkiem niedawno autorstwa Pana Leonarda Rosadzińskiego. Godne polecenia, a przy okazji można by rzec "nareszcie", ponieważ tematyka introligatorska naprawdę bardzo rzadko bywa tematem publikacji. A szkoda...

Więcej informacji o samym wydawnictwie i dokonaniach jej autora można znaleźć tutaj.

Zdjęcie dzięki uprzejmości właściciela ze strony www.introligatorstwo.com.pl

sobota, 3 grudnia 2011

Ekspozycja


W jednym z poprzednich wpisów informowałem o małej ekspozycji opraw które chciałbym stworzyć w swojej pracowni. Marzyła mi się ekspozycja opraw międzynarodowych i powiedzenie "dla chcącego nic trudnego" przekuwam powoli w rzeczywistość. W tej chwili przewagę stanowią moje prace, ale mam nadzieję że w niedalekiej przyszłości się to zmieni.
Oczywiście w centralnym punkcie umieściłem oprawę Zigora z Hiszpanii, muszę jeszcze tylko wykonać i dołączyć małą wizytówkę z informacją - autor, rok wykonania i użyta technika.

Teraz kolej na Teo... Pracuje i mieszka w Portugalii i to moja kolejna "ofiara"...na introligatorską wymianę.
Książka wybrana i przygotowana... Termin realizacji - 15.01.2012

cdn




czwartek, 1 grudnia 2011

Alchemik i slipcase - galeria

Zakończenie pracy przy etui - slipcase - oznacza definitywny koniec prac przy całości... Chwilomyśli i Alchemik, czyli Bradel w dwóch wariantach. Podczas tej realizacji było trochę wspomnień, trochę eksperymentów i przede wszystkim bardzo mało snu. Zadowolony jestem, że w końcu ruszyłem z tymi oprawami, a jeszcze bardziej że je już skończyłem...







niedziela, 27 listopada 2011

Alchemik, krok dalej


Mój prosty "design" na grzbiecie nie zajął mi wiele czasu a będzie kontynuacją poprzedniej oprawy...
Resztę dekoracji wykonam już na froncie i tyle oprawy, skóra którą użyłem jest identyczna do tej z grzbietu...

piątek, 25 listopada 2011

Alchemik, progres


Coś tam kiedyś przy tej oprawie już zrobiłem, a dokładnie to zszyłem blok i nabiłem oporek. A potem w kąt... na najniższą półkę. Irytuje mnie bardzo często brak czasu dla siebie, swoich książek i realizacji własnych pomysłów. Ale przecież nie napiszę że to moje największe zmartwienie, bo tak nie jest.
Alchemik to ten sam typ oprawy co nowe "Chwilomyśli", oraz efekt wspomnień z wspaniałego kursu-kursów w Denderleeuw u Edgarda Claesa. Oczywiście wprowadziłem kilka istotnych zmian do oprawy ( choćby to że nie używam forniru ), ale cały czas trzymam się opisanym zasadom i regułom z "workshopowego" notatnika.
Poniżej tradycyjnie kilka zdjęć czynności które wykonałem, nie wszystkie opisuję, bo te często powtarzają się z poprzednich wpisów...







czwartek, 10 listopada 2011

Me ha hecho poeta la vida - Miguel Hernandez


Ten tytuł oznacza tylko jedno, że dzisiaj dotarła do mnie przesyłka od Zigora. Nasza wymiana w końcu się dokonała, co prawda w tej chwili tylko ja mogę się cieszyć, bo nie otrzymałem jeszcze informacji że moje "Rysunki" dotarły już do Hiszpanii. Mam nadzieję że nastąpi to już wkrótce.
Cóż więcej dodać, zakupiłem już dwie dodatkowe witryny i chcę stworzyć w swojej pracowni małą międzynarodową wystawę introligatorskich opraw, a dla Zigora wielkie... MUCHAS GRACIAS!!!









środa, 26 października 2011

Alchemik i Chwilomyśli... Pudełko


Właściwie to zbliżam się do końca tylko z jedną oprawą, są to "Chwilomyśli". Alchemik jest co prawda "naruszony", ale pracy przy nim wciąż dużo...
Tytuł, wykonam go tym razem raczej na oprawie, mam jeszcze chwilę do namysłu. I zdjęcia oprawy z pudełkiem, dzisiaj duża, czerwono-krwista galeria, a na samym końcu konfrontacja z opakowaniem z poprzedniej wersji tej samej oprawy...









niedziela, 23 października 2011

Alchemik i Chwilomyśli... Niedzielna dogrywka


Miał być popołudniowy niedzielny odpoczynek, ale zamieniłem go na "dogrywkę" z książkami. Poszło błyskawicznie więc załączam jeszcze jedno zdjęcie...

Alchemik i Chwilomyśli... The headcap


Środkowe pola grzbietu, w moim przypadku 2,3 i 4 pokryłem skórą w normalny sposób. Więcej uwagi wymagają pola 1 i 5, ponieważ ze skrajnych stron musimy wykonać " headcap". Formowanie tej części grzbietu zajmuje zwykle kilka minut, ale zaznaczę, że spieszyć się nie warto. W wolnej chwili będę się mógł już zająć okładzinami...



Alchemik i Chwilomyśli... Grzbiet


Dość uważnie nanoszę klej na pola między skórzanymi paskami, które po przyklejeniu skórzanej kapitałki wypełniam zamszową skórą. Miejsca gdzie znajdują się zgrubienia od szycia dokładnie szlifuję, potrzebuję równej powierzchni na całej długości grzbietu. A dalej odmierzam z dość grubego kartonu poszczególne pola, które w dalszej części będę pokrywał skórą.
Na tym etapie bardzo uważam na dokładność każdego elementu grzbietu...


sobota, 22 października 2011

Alchemik i Chwilomyśli... Brzegi


Ten rodzaj dekoracji brzegu książki podoba mi się najbardziej, przynajmniej ostatnio, bo po "Rysunkach" pojawia się ponownie. Trochę eksperymentalny będzie brzeg przedni i dolny, ale to właściwie nie do końca prawda, bo pomysł podsunął mi Mark Cockram. To co On wyprawia z brzegami to dla mnie coś niesamowitego... Uwielbiam oglądać jego prace, zwłaszcza brzegi właśnie...
Jak tylko naprawię aerograf pojawią się natychmiast brzegi dekorowane w tej technice, ale chyba z naprawą sobie nie poradzę i prędzej kupię nowy. Na dzisiaj tyle... Otrzymuję pytania dotyczące pędzli jakich używam do tych czynności, dzisiaj zatem dodatkowa fota...