piątek, 21 stycznia 2011

Dwie księgi, czas na skórę...


Najpierw biała, po wycieniowaniu brzegów mogłem przygotować klajster. Lubię cielęce skóry, więc poszło gładko...Aby uzyskać głęboki przegub używam tektur pomocniczych do prasowania oprawy.
Bawi mnie ten brzeg holograficzny, inny niż dotychczas wykonywane ale nie żałuję decyzji. Z pewnością wrócę kiedyś do tej folii, kapitałkę zrobiłem z takiej zwariowanej kolorystycznie skóry, przyłożyłem do brzegu...i już nie szukałem więcej.
Księga idzie na noc do prasy...a ja spać, znowu się zrobiło późno...Mam nadzieję że rano ktoś mnie zrzuci z łóżka...




CDN

2 komentarze:

  1. olá Lindo trabalho, adorei.
    Um abraço, kezia - florianopolis sc brasil

    OdpowiedzUsuń