wtorek, 25 stycznia 2011

Dwie księgi, galeria na sztalugach.



Księgi gotowe, dokończyłem dzisiaj ostatnie elementy i...zainstalowałem je na sztalugach. Tym razem bez etui, ale od samego początku wiedziałem że ich miejsce będzie w...oknach, a nie w wielkich pudłach. Oczywiście przedtem bloki ksiąg otrzymają specjalne zabezpieczenie, aby nie uległy zniekształceniu.
Za trzy dni wielka przeprowadzka, stąd mój pośpiech. Zmieniam lokalizację mojej pracowni, cały czas w Poznaniu ale znacznie bliżej domu. Wkrótce więcej informacji na ten temat, zarówno na blogu jak i stronie głównej.
A same księgi, cóż, przyznam że nie pamiętam które inne oprawy dały mi tak "popalić", odczucia w pozytywnym sensie jak najbardziej i nawet rany cielesne które odniosłem podczas tej realizacji tego nie zmienią. Kilkakrotne powtórki pewnych czynności a na koniec prawie 2000 "ślepych tłoków" na oprawach nie prędko zapomnę. Pewne elementy zdobnicze mogły a nawet powinny wyjść lepiej, mam tu na myśli księgę brązową, ale właśnie taka stylizacja nie należy do moich
szczególnie ulubionych, (da się to chyba zauważyć w galerii opraw) wiem zatem dobrze nad czym muszę popracować i które techniki poprawić...

Na koniec, bardzo dziękuję osobom które zamieszczały komentarze podczas powstawania tych właśnie opraw, nie spodziewałem się tak pozytywnego odbioru. I tradycyjnie już poniżej więcej zdjęć...






3 komentarze:

  1. No Jacku przyznam szczerze że zamysł zdobień kapitalny, choć na brązowej księdze trochę boli nierówne tłoczenie, to doskonale zdaję sobie sprawę że popełnienie najmniejszego błędu na początku, skutkuje coraz to większym błędem na końcu, widać więc jak wielką trzeba mieć wprawę, jeśli tak dobry introligator, też ma z tym kłopot, ale to świadczy tylko o tym że wciąż masz do czego dążyć :) Mimo wszystko wielkie gratulacje jestem pod naprawdę wielkim wrażeniem. Pozdrawiam Piotr

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic dodać,nic ująć. Ująłeś Piotrze sedno sprawy i tak właśnie do tego podchodzę. Moje oprawy to ciągły upór w poprawianiu błędów. Tak będzie i następnym razem...
    Dziękuję i pozdrawiam, Jacek

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pomysł ze sztalugami super, jeszcze tylko odpowiednie oświetlenie i będzie rewela.

    OdpowiedzUsuń