sobota, 12 marca 2011

Chopin w pudełku - holograficznie

Już nie było takiej frajdy jak kilka tygodni temu...efekt przewidywalny, możliwe niespodzianki podczas wykonywania tej operacji również i dlatego wszystko odbyło się bez emocji. Zauważyłem tylko różnicę w różnym zachowywaniu się folii w zależności od podłoża, te z białym dużo łatwiej się nakładają, te srebrzyste od spodu zaczynają się zwijać pod rozgrzaną rolką co powoduje że czynność przeważnie trzeba powtórzyć. I to nie raz...





1 komentarz: