niedziela, 25 września 2011

rysunki - drawings, pokrywanie skórą...


Całkiem sprawnie to poszło choć sprinterem nigdy nie byłem. Znam znacznie szybszych introligatorów. Inna sprawa że pracuję bez pośpiechu - wreszcie - i nawet jak spóźnię się parę dni to Zigor mi głowy nie urwie. Zigor to hiszpański introligator który równocześnie wykonuje oprawę dla mnie... Tak się jakoś zgadaliśmy i postanowiliśmy wymienić oprawami. Ja bardzo się cieszę bo od tego momentu zacznę zbierać oprawy introligatorskie z różnych stron świata. Dodatkowa witryna tylko i wyłącznie na oprawy zaprzyjaźnionych introligatorów stanie wkrótce w mojej pracowni. Nie omieszkam "wrzucić" kilka zdjęć jak już oprawę otrzymam...





Do ukończenia prac zostało już naprawdę niewiele. Drobne elementy dekoracyjne, trochę tłoczenia, no i solidne opakowania...
Zmieniając trochę temat chcę przedstawić nowego członka rodziny - to LUCEK!!! Wreszcie w naszym domu zapanowała równowaga, aktualny stan to 3:3.



2 komentarze:

  1. I just love your books. The red details and the gray and the cut out parts, are so nice.
    Your dogs are also qute.

    OdpowiedzUsuń
  2. Thank you Lena, I always get very nice comments from you, regards...

    OdpowiedzUsuń