czwartek, 12 stycznia 2012

Mała - wielka miłość. Sztuka w czterech aktach.


AKT III

Coraz gorzej znoszę te nocne potyczki z książkami, ale to na własne życzenie... Muszę przede wszystkim brać pod uwagę to, że pierwsze dwie cyfry mojego numeru pesel nie wyglądają już tak różowo jak kiedyś. Organizm dopomina się o swoje...
Skończyłem opakowanie, jutro jak nic nieoczekiwanego się nie stanie, odbędzie się czwarty i ostatni akt sztuki - "Mała wielka miłość".

cdn



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz