sobota, 28 lipca 2012

Książki z antykwariatu - galeria


"Nędznicy" Wiktora Hugo doczekały się wreszcie nowej oprawy. Zyskałem trochę czasu rezygnując tym razem z etui ochronnego. Wczoraj zdecydowałem, że definitywnie zastąpi je... rower. I była to chyba słuszna decyzja...










4 komentarze:

  1. Świetne !!! I oprawa i "etui" ! :)
    A jak nam pokazywałeś zawartość swoich czarodziejskich szuflad to ja widziałam ten papier i sobie pomyślałam - ło matko, ale pomarańcz, do czego można to użyć... A tu proszę, ręka i oko mistrza - i wyszedł majsterszryk...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Aniu i pozdrawiam... Mam nadzieję że ćwiczysz???

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam Panie Jacku!
    Od dawna zagladam na Pana strone jako entuazjasta introligatorstwa i musze przyznac, ze jestem pod ogromnym wrazeniem Panskich prac.
    Nie wiem, czy jest Pan jedynym introligatorem w kraju, ktory uwolnil sie od tej okropnej, kiczowatej, "postarzanej" suchym pedzlem stylistyki, w kazdym razie tylko na Pana trafilem:)
    Oczywiscie, nie wszystkie oprawy cenie jednakowo, jednakze wiele z nich to prawdziwe arcydziela. Tak jak i komentowana seria Wiktora Hugo, ktora jest wg mnie majstersztykiem, choc zdaje sobie sprawe, ze projekt nie jest skomplikowany, a o wszystkim przesadzaja niesamowite papiery parmurkowe, ktore zostaly uzyte. Czy wykonal je Pan samodzielnie?

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam Pana,
    Papier do "Hugo" kupiłem w Anglii, wykonał go młody kanadyjski artysta Robert Wu... Ja się tym nie zajmuję - NIESTETY - używam papierów marmurkowych wykonanych przez znajomych, lub tych które mi wpadną w oko...
    Bardzo dziękuję za miłe słowa, ale też muszę stanąć w obronie kolegów-introligatorów. Każdy z nas lubi określony styl w którym przy tym czuje się najlepiej, to tak w największym skrócie...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń