środa, 28 listopada 2012

Domowe książki


Oprawiam je bardzo rzadko i właściwie to nie mam się czym chwalić. Szewc w dziurawych butach chodzi, dlatego o poprawę stanu domowej biblioteki postanowiła zadbać moja żona. Odbyły się w związku z tym rodzinne warsztaty introligatorskie, a ich efektem są nowe ubranka które otrzymały pierwsze trzy książki made by Aldona Tylkowska...





2 komentarze:

  1. Mysle, że możesz juz zmieniać szyld na "Tylkowscy" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha!!! Mimo wszystko Aldona woli drugi plan, ja jestem od dawna za!!!

    OdpowiedzUsuń